Zamykam blog o rapid e-learningu.
Dziękuję też Ani, która zawsze wspierała mnie.
Kiedy zaczynałem prowadzenie bloga rapid e-learning raczej nie kojarzył się ze skutecznym przekazywaniem wiedzy. Na blogu starałem się pokazać, że rapid e-learning to nie prezentacja w standardzie SCORM. Rapid e-learning, kiedy zaczynałem bloga, budził opór zarówno na uczelniach jak i często również w organizacjach biznesowych, kojarzył się raczej z prostą prezentacją, niż e-learningiem przez duże "E". Dziś kursy wykonane z wykorzystaniem szybkich technologii, praktycznie nie różnią się od tych przygotowanych tradycyjnie. Dziś też, trudno sobie wyobrazić e-learning bez rapid e-learningu i narzędzi autorskich takich jak Articulate Storyline, czy Adobe Captivate.
Nie kończę pisania na temat rapid e-learningu, czy e-learningu w ogóle. Zaczynam nowy blog - po co? Na pewno o łatwiejszym do zapamiętania adresie strony niż poprzedni blog ;) Noooo, ale bez żartów.Nnowy blog i towarzyszący mu fanpage na Facebooku powstaje po to, aby lepiej monitorować i opisać co nowego pojawiło się w e-learningu, odpowiada też na wyzwania dnia dzisiejszego. Mnogość nowych technologiach w zakresie szybkiego przekazywania wiedzy i informacji wykracza poza formułę rapid e-learningu. Mam nadzieję, że się nowy projekt. zakończy się sukcesem tak jak obecny. Zaznaczam, że podchodzę do tego całkiem poważnie, mimo mojego lenistwa do pisania ;)
Dziękuje przede wszystkim Tobie, czytelniku mojego bloga, dzięki Tobie bowiem miałem inspirację do pisania i działania. Zapraszam na nowego bloga.
Zapraszam na nowego bloga mediawiedzy.pl
Ech, przyznam szczerze, że zamykam blog z bólem serca... Prowadziłem go od kwietnia 2006 roku, przez prawie sześć lat. Podczas jego prowadzenia popełniłem parę grzechów głównych blogera, bije się za nie w pierś, szczególnie za regularność pojawiania się postów. Nie zawsze łatwo było mi się zmobilizować do regularnego pisania. Blog pełnił jednak swoje zadanie, głównie w zakresie popularyzacji rapid e-learningu, przynajmniej staram się w to wierzyć ;) Często rzeczy przemyślane na blogu i dzięki niemu, pojawiały się na konferencjach i szkoleniach, tam gdzie mnie zapraszano. A często Wasze komentarze mobilizowały mnie do zmian i robienia więcej w rapid e-learningu. Z bloga też wyrosły nowe pomysły i nowe projekty. Szczególna rolę odgrywa projekt na SGGW tu przez kilka lat walczyliśmy nad wieloma pomysłami i zastosowaniami rapid e-learningu. Dziękuję wszystkim zaangażowanym w projekt, szczególnie Marianowi.Dziękuję też Ani, która zawsze wspierała mnie.
Kiedy zaczynałem prowadzenie bloga rapid e-learning raczej nie kojarzył się ze skutecznym przekazywaniem wiedzy. Na blogu starałem się pokazać, że rapid e-learning to nie prezentacja w standardzie SCORM. Rapid e-learning, kiedy zaczynałem bloga, budził opór zarówno na uczelniach jak i często również w organizacjach biznesowych, kojarzył się raczej z prostą prezentacją, niż e-learningiem przez duże "E". Dziś kursy wykonane z wykorzystaniem szybkich technologii, praktycznie nie różnią się od tych przygotowanych tradycyjnie. Dziś też, trudno sobie wyobrazić e-learning bez rapid e-learningu i narzędzi autorskich takich jak Articulate Storyline, czy Adobe Captivate.
Nie kończę pisania na temat rapid e-learningu, czy e-learningu w ogóle. Zaczynam nowy blog - po co? Na pewno o łatwiejszym do zapamiętania adresie strony niż poprzedni blog ;) Noooo, ale bez żartów.Nnowy blog i towarzyszący mu fanpage na Facebooku powstaje po to, aby lepiej monitorować i opisać co nowego pojawiło się w e-learningu, odpowiada też na wyzwania dnia dzisiejszego. Mnogość nowych technologiach w zakresie szybkiego przekazywania wiedzy i informacji wykracza poza formułę rapid e-learningu. Mam nadzieję, że się nowy projekt. zakończy się sukcesem tak jak obecny. Zaznaczam, że podchodzę do tego całkiem poważnie, mimo mojego lenistwa do pisania ;)
Dziękuje przede wszystkim Tobie, czytelniku mojego bloga, dzięki Tobie bowiem miałem inspirację do pisania i działania. Zapraszam na nowego bloga.



























